Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tyci i taci

  -    byłyby drobiazgi - odezwał się najwyższy sędzia. - Gorszą jest zdrada... Mam poszlaki, że wielu młodszych kapłanów sprzyja faraonowi i o wszystkim donosi mu... -   Są nawet tacy, którzy podjęli się ułatwić wojsku zajęcie świątyń - dodał Herhor. -   Wojsko ma wejść do świątyń?!... - zawołał nomarcha Sebes. -   Taki ma przynajmniej rozkaz na dwudziestego trzeciego - odparł Herhor. -   I wasza dostojność mówisz o tym spokojnie?... - zapytał nomarcha Ament. Herhor wzruszył ramionami, a nomarchowie zaczęli spoglądać po sobie. -   Tego już nie rozumiem! - odezwał się prawie z gniewem nomarcha Aa. - Świątynie mają zaledwie kilkuset żołnierzy, kapłani zdradzają, faraon odcina nas od Tebów i podburza lud, a dostojny Herhor mówi o tym, jakby nas zapraszał na ucztę... Albo brońmy się, jeżeli jeszcze można, albo... -   Poddajmy się jego świątobliwości?... - spytał ironicznie Mefres. - Na to zawsze będziecie mieli czas!... -   Ale my chcielibyśmy dowiedzi
Najnowsze posty

Co to jest za słowo

  -      -   Żyj wiecznie, panie nasz! - zawołano z kilku niższych ławek. -    Na szczęście dla Egiptu - mówił faraon - państwo nasze ma skarby, za pomocą których można podźwignąć armią, wynagrodzić urzędników, obdarzyć lud, a nawet spłacić wszystkie długi, jakie winniśmy bądź świątyniom, bądź Fenicjanom. Skarb ten, zebrany przez pełnych chwały przodków moich, leży w piwnicy Labiryntu. Lecz może być naruszony tylko wów- czas, jeżeli wy wszyscy, prawowierni, jak jeden mąż, uznacie, że Egipt jest w potrzebie, a ja, pan, mam prawo rozporządzać skarbami moich poprzedników... -   Uznajemy!... Błagamy, ażebyś wziął, panie, ile potrzeba!... - wołano ze wszystkich ław. -    Dostojny Herhorze - zwrócił się do niego władca - czy święty stan kapłański ma coś do powiedzenia w tej sprawie?... -   Bardzo niewiele - odparł arcykapłan powstając. - Według odwiecznych praw skarb Labi- ryntu może być tylko wówczas naruszony, gdyby państwo nie posiadało żadnych innych środków... Ale dziś t